Krzysztof Krawczyk był idolem młodzieży. Po prostu

Rzadko piszę o śmierci artystów, a jeszcze rzadziej o politykach, ale wpis na Twitterze prezydenta Andrzeja Dudy o zmarłym Krzysztofie Krawczyku zirytował mnie na tyle, że postanowiłem poświęcić tej tematyce niniejszy wpis. Bo osobiście uważam, że Krzysztof Krawczyk i jego muzyka przeżywały w ostatnich latach renesans. I to właśnie dzięki młodemu pokoleniu. Za co młodzież kochała Krawczyka?

Twitterowa burza o młodzież

Sam z Twittera nie korzystam. To siedlisko botów, polityków i dziennikarzy sportowych którzy kisną we własnych bańkach informacyjnych. Niemniej, niniejszy tweet Andrzeja Dudy szybko obiegł również inne media społecznościowe. Reagowali internauci młodego pokolenia, oburzenie było widoczne gołym okiem. Reagowało Vogule, tygodnik NIE, Aszdziennik, internauci młodego pokolenia, politycy. Poszło o to, że Prezydent stwierdził, że młodzi ludzie lekceważą taką muzykę.

Z oficjalnego konta Twitter Prezydenta Dudy

Muzyka Krzysztofa Krawczyka może rzeczywiście nie przemawia do każdego, warto mieć jednak na uwadze że artysta nagrał 40 albumów studyjnych, miał na koncie mnóstwo kompilacji, teledysków ale również albumy świąteczne czy ścieżki dźwiękowe do filmów. Krawczyk był po prostu wszędzie. I nie zawsze jego utwory były kolędami lub pieśniami biesiadnymi, Krzysztof Krawczyk nie bał się coverować np. Boba Dylana. Jego twórczości nie da się podsumować w kilku akapitach. Chciałem się jednak skupić na fenomenie Trubadura, nie na jego muzyce.

 

Dlaczego młodzież lubi Krzysztofa Krawczyka?

Krzysztof Krawczyk był jednak przede wszystkim niezwykłą osobą: szczerą i otwartą. Bo który inny artysta tego pokolenia miał odwagę mówić otwarcie o wciąganiu koksu czy wręcz udzielać wywiadu przy „dziwnym refleksie światła” w legendarnym już nagraniu po koncercie Turbadużych.

Niezwykły charakter Krawczyka udzielał się zresztą w tekstach utworów, do których nawiązywali twórcy „młodego pokolenia”. Ci zresztą chętnie rapowali o Krawczyku, a nawet wykorzystywali jego utwory do samplowania. Rapował o nim Borixon, Quebonafide, Krawczyk przewijał się u Szesnastego, a pod bit z „Trudno Tak” rapował nawet B-Real. Twórca projektu Unitr∆_∆udio, który dokonał wybitnej, chwalonej przez samego Krawczyka przeróbki utworu „Chciałem być” w wywiadzie dla portalu Vice mówił wprost:

Zawsze ze znajomymi mówiliśmy, że jest prekursorem tzw. gansta-popu. Te teksty i ta stylówa takiego dona, niemalże ojca chrzestnego, to jest właśnie to. Powiedziałbym nawet, że „Chciałem być” jest taki trochę hiphopowy. Te wersy o taliach kart czy skasowanych brykach, to jest hip-hop.

A warto też przypomnieć, dlaczego w ogóle Unitr∆_∆udio zajął się tym utworem.

Krzysztof Krawczyk na Hip Hop Kemp

To właśnie ci „młodzi” chcieli zobaczyć ojca chrzestnego polskiej muzyki na Hip Hop Kempie, jednym z najważniejszych festiwali tego typu. Powstało wydarzenie, które miało zachęcić organizatorów do zaproszenia artysty – Krzysztof Krawczyk Headlinerem Hip Hop Kemp 2016. W wydarzeniu udział zadeklarowało ponad 22 tysiące osób, a do udziału zachęcał chociażby Quebonafide, który deklarował wytatuowanie Krawczyka, jeśli do wydarzenia dołączy 50 000 osób. Finalnie do występu nie doszło, jednak już w 2018 roku Krawczyk zapraszał z widocznego wyżej vana na kolejną edycję HHK, a sam występował np. na Juwenaliach, gdzie frekwencja na jego koncercie była rekordowa. Rekord pobili zresztą sami studenci. Dokładniej – rekord w kategorii „Najwięcej osób śpiewających piosenkę rozrywkową„, kiedy to w 2096 osób odśpiewali „Chciałbym być” Krawczyka.

Queen na Wembley? Nie, to tylko Krawczyk na juwenaliach. I dwa circle pity.

Krawczyk zresztą był bardzo otwarty na nowości, w ubiegłym roku brał udział w #hot16challenge2. Widać Krawczykowi bardzo przypadły do gustu brzmienia Unitr∆_∆udio, bo swoje Hot16 zarapował właśnie do lekko trapowego bitu.

OG Krzysztof Krawczyk

Krawczyk był po prostu uosobieniem polskiego „OG”. Ojcem chrzestnym polskiej muzyki rozrywkowej. Bohaterem memów. Może nie wszystkie albumy i nie wszystkie utwory tego artysty przetrwały próbę czasu, ale jest wiele takich, które stały się ponadczasowe. I właśnie za te utwory, oraz za to, jaką Krawczyk był osobą, lubimy go najbardziej. W żadnym wypadku nie lekceważymy. No kto nie chciałby mieć takiego dziadka?

Krzysztofie, dziękujemy.

W młodzieżowym stylu: Press F to pay respects
Komentarze:
Marcin Marcinkiewicz

Leave a Comment
Share
Opublikowane przez:
Marcin Marcinkiewicz

Recent Posts

Zaślepki antyszumowe Cardas – złoty podział, czyli wzór na dymanie

Zaślepki antyszumowe! Chronią przed złem, z którego istnienia nie zdawałeś sobie nawet sprawy. Ale czy…

4 tygodnie temu

Spotify pozna Twoją osobowość i zaproponuje muzykę

Spotify spośród wszystkich serwisów streamingowych wyróżnia się przede wszystkim świetnie dopasowanymi sugestiami muzycznymi. Cotygodniowe playlisty…

2 miesiące temu

Jak wspierać muzyków podczas pandemii?

Powiedzieć, że obecnie muzycy mają ciężko, to tak jakby nic nie powiedzieć. Odwołany cały sezon…

3 miesiące temu

Taśmen w wydaniu audio, czyli najdziwniejszy zestaw na świecie

W 2009 roku wykopowicz o pseudonimie skrytek opublikował zdjęcie, które stało się legendą - prowizorycznie…

5 miesięcy temu

Kroniki audiovoodoo – część pierwsza – rzecz o rozluźniającym kablu

Jako że bardzo aktywnie prowadzę profil na Facebooku, gdzie zbieram różne ciekawostki ze świata Audiovoodoo,…

6 miesięcy temu

Opłata reprograficzna – czy zapłacimy więcej za smartfony?

W ostatnich tygodniach w sieci zawrzało po tym, jak ZAiKS wskrzesił pomysł zaktualizowania opłaty reprograficznej,…

10 miesięcy temu