Kategorie: Nośniki muzyczne

Rekord na Discogs, czyli co robi Amerykanin na kwarantannie?

Discogs ogłosił właśnie, że ostatni tydzień marca był rekordowy pod kątem ilości wpisów do ich bazy. W bazie największej na świecie giełdy nośników fonograficznych (bo nie tylko winylem Discogs stoi), pojawiło się o 40% wpisów więcej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Dziwnym zbiegiem okoliczności okres ten nałożył się na początek kwarantanny ogłoszonej w niektórych stanach w USA. Jak widać – pandemia sprzyja wiosennym porządkom w kolekcji płyt.

Lockdown a przyrost w bazie Discogs

Jak widać w statystykach strony, najwięcej wydawnictw skatalogowanych w bazie Discogs pochodzi właśnie ze Stanów Zjednoczonych. Pewnie dlatego też nagły przyrost nowych rekordów w ich bazie pokrył się czasowo z ogłoszonym w USA „lockdownem” spowodowanym pandemią koronawirusa. Kwarantanna ogłoszona w żadnym innym kraju nie wpłynęła w tak dużym stopniu na poszerzenie bazy wydawnictw na Discogs. A trzeba w tym momencie zaznaczyć, że na przykład Niemcy szczególnie upodobali sobie aplikację i nie są daleko w tyle za amerykanami pod kątem ilości dodanych rekordów.

Dane dotyczące nowych rekordów w bazie Discogs. Źródło: https://blog.discogs.com/en/record-week-discogs-submissions/

Do bazy Discogs, między 16 a 29 marca 2020 roku, użytkownicy wpisali 34 16 nowe wydawnictwa fonograficzne. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku dokonali 25 584 wpisy. W tym samym czasie edytowali 79 400 wydawnictw (kontra 58 258 w 2019) i dodali 146 361 zdjęć przedstawiających nośniki (vs. 100 036 w 2019 roku). Autorzy strony prowadzą też świetne zestawienia najdroższych sprzedanych nośników, o jednym z nich pisałem w artykule podsumowującym raport Discogs ze sprzedaży nośników w 2017 roku.

Czym jest Discogs?

Discogs to nie tylko największa na świecie giełda nośników muzycznych. To przede wszystkim największa baza informacji na temat fonografii. Dodajmy do tego, że jest to baza tworzona przez społeczność. Każde wydawnictwo fonograficzne jest wydawane przez różne podmioty, często wiąże się to z różnicami poligraficznymi, różnicami w samym nośniku, labelu na płycie (jeśli mówimy o winylu) i innymi detalami. Baza Discogs zawiera informacje na temat ogromnej ilości wydań różnych albumów (w tym tych nieoficjalnych), co pomaga na przykład przy… wycenie kolekcji!

Niektóre albumy posiadają nawet kilkaset różnych wydań i edycji, a wartość posiadanego nośnika bardzo często zależy od tego, jaki egzemplarz akurat posiadamy. Załóżmy, że znalazłeś w szafie dziadka płytę winylową Dark Side of The Moon. Widzisz, że jest to stare wydanie, ale pierwszy rzut oka do bazy Discogs mówi, że może to być jedno z 950 wydań tego albumu. Może się więc zdarzyć tak, że zakurzony Dark Side of The Moon dziadka to pierwsze brytyjskie tłoczenie wydane przez Harvest z 1973 roku, które jest warte około 175 Euro. A może nasz dziadek był na tyle niefartowny, że w rzeczonym 1973 roku był w Kanadzie i winylowy skarb, który wtedy przywiózł, jest teraz warty jakieś… 16 Euro. O wszystkim tym dowiemy się dzięki integracji bazy Discogs z giełdą.

Jak widać, Dark Side of the Moon jest całkiem popularnym wydawnictwem na Discogs…

Siła społeczności

Zwracajmy na to uwagę, jest to (obok roku wydania), jedna z ważniejszych informacji, która pozwala na dokładną identyfikację wydania

Zakładając konto na Discogs, możemy samodzielnie uzupełnić swoją wirtualną płytotekę przez wyszukanie egzemplarzy w bazie, albo szybko wyszukując wydanie za pomocą skanera kodów kreskowych wbudowanego w darmową aplikację. Dzięki skatalogowaniu swojej kolekcji nośników możemy poznać ich przybliżoną wartość (Discogs podaje wartość minimalną i maksymalną, ponieważ jak wiemy – wiele zależy od stanu), możemy również wystawić nasze zbiory na sprzedaż. Podczas uzupełniania zbioru, pamiętajmy o sprawdzeniu numeru matrycy i innych informacji o proponowanych wydawnictwach, unikniemy wtedy pomyłki. A jeśli nie znajdziemy wydania w bazie, możemy je dodać

Dodawać wydawnictwa możemy po zapoznaniu się z wytycznymi społeczności, każdy wpis musi być poparty fizyczną kopią posiadaną przez autora wpisu, stąd też prośba twórców strony o wykorzystywanie zdjęć swojego autorstwa podczas dodawania pozycji do bazy. Jeśli więc masz dużo wolnego czasu i jakieś ciekawe egzemplarze w swojej kolekcji – podziel się swoją wiedzą ze światem!

Komentarze:
Marcin Marcinkiewicz

Leave a Comment
Share
Opublikowane przez:
Marcin Marcinkiewicz

Recent Posts

Kroniki audiovoodoo – część pierwsza – rzecz o rozluźniającym kablu

Jako że bardzo aktywnie prowadzę profil na Facebooku, gdzie zbieram różne ciekawostki ze świata Audiovoodoo,…

1 tydzień temu

Opłata reprograficzna – czy zapłacimy więcej za smartfony?

W ostatnich tygodniach w sieci zawrzało po tym, jak ZAiKS wskrzesił pomysł zaktualizowania opłaty reprograficznej,…

5 miesięcy temu

Audiophile Rocks Obscurum – najbardziej kuriozalne akcesorium audio

Są takie chwile, kiedy naprawdę nie wiem co powiedzieć... I tak było, kiedy odkryłem Audiophile…

6 miesięcy temu

Audiofilski komputer, czyli cyfrowe gusła współczesne

Kiedy audiofile odkryli, że komputer może być źródłem gęstych plików muzycznych, piekło zamarzło. Najwięksi puryści…

9 miesięcy temu

Audio Video Show 2019 okiem „sceptyka”

Audio Video Show 2019 – czytałem, że wpuścić mnie tam jako dziennikarza to jak wysłać…

11 miesięcy temu

Mit o flamastrze: czy zielony flamaster poprawia odczyt płyt CD?

Legenda głosi, że pomalowanie zewnętrznej i wewnętrznej krawędzi płyty CD zielonym flamastrem ma... poprawiać brzmienie…

12 miesięcy temu