Kroniki audiovoodoo – część pierwsza – rzecz o rozluźniającym kablu

Kroniki audiovoodoo

Jako że bardzo aktywnie prowadzę profil na Facebooku, gdzie zbieram różne ciekawostki ze świata Audiovoodoo, postanowiłem zebrać najciekawsze moim zdaniem akcesoria o których tam już pisałem i przedstawić je w formie serii artykułów. Serię tę zatytułowałem „Kroniki audiovoodoo”, gdyż większość przedstawionych tam cudów to, no cóż – bzdury. Seria ta ma na celu zebrać wszystko … Czytaj dalej

Audiofilski komputer, czyli cyfrowe gusła współczesne

Kiedy audiofile odkryli, że komputer może być źródłem gęstych plików muzycznych, piekło zamarzło. Najwięksi puryści w dalszym ciągu nie wyobrażają sobie, jak można słuchać muzyki z komputera, ale ci co bardziej postępowi przekonują się do stosowania komputera jako tzw. transportu. A to otwiera zupełnie nowy rynek dla czarnoksiężników audio. Zaparzcie kapucziny, dziś pokażę Wam, jak … Czytaj dalej

Kable audio a granica percepcji – gdzie kończy się rozsądek?

Kable audio

Konsumencki rynek sprzętu audio jest przeładowany różnymi cudownymi rozwiązaniami, które mają poprawiać brzmienie Twojego zestawu. Wystarczy zajrzeć do katalogu kabli audio, żeby zobaczyć że granica rozsądku jest bardzo zatarta. Bo o ile potrafię zrozumieć chęć zakupu solidnego kabla – z dobrymi wtykami, porządnie ekranowanego itd. to pewnych rozwiązań nie jestem i nigdy nie będę w … Czytaj dalej